Zastanawiałam się długo, ponad rok od utworzenia nowej strony OPTYK FLEKS MARYSIN WAWERSKI, o czym pisać w zakładce BLOG.

Czy przedstawić Państwu ofertę naszego salonu optycznego, czy może przedstawić nasz salon. Postawiłam na salon. Istniejemy od 1990 roku ,na bardzo lokalnym rynku , w niegdysiejszym SERCU osiedla Marysin Wawerski, dawnej Pradze Południe , a późniejszym Wawrze. Centrum handlowe jakie utworzyły pawilony przy Króla Maciusia 10, Potockich 111 i Korkowej, było tętniącym życiem miejscem typowym dla powstających w tamtych czasach osiedlach. Na górze biblioteka, modystka, fryzjer i szewc, na dole Naprawa RTV AGD, księgarnia , warzywniak i pralnia. W pawilonie przy Korkowej SAM , czyli sklep samoobsługowy, rzeźnik i prywatny warzywniak(ajent). Wszystkie lokale zagospodarowane, dobrze prosperujące. Po tym jak zrodził się pomysł otworzenia Salonu Optycznego nie było wolnych lokali. Na utworzenie małego( 5 m2) stoiska optycznego zgodził się Pan Andrzej, właściciel Naprawa RTV AGD. Cudowny początek. W iście Barejowskim klimacie, zaczęłam karierę Optyka Okularowego. Na tle kilkudziesięciu włączonych telewizorów ,realizowałam recepty okularowe. Mój rejon obejmował 80000 pacjentów, więc od pierwszego dnia pracy utonęłam w ilości zamówień. Na „moich” 5 m2 nie było miejsca na pracownię, dlatego zamówione prace woziłam do filii Jeleniogórskich Zakładów Optycznych na ul. Kondratowicza. Wtedy była to POLSKA firma. Dziś JZO to część francuskiego Essilora.

Nieskończone zakończenie

Z wożeniem prac w inne miejsce wiąże się bardzo smutna historia z miłym zakończeniem. Na naszym osiedlu mieszkała bardzo znana modelka. Z wyjazdów zagranicznych przywiozła kilka przepięknych okularów słonecznych, w których miałam wymienić szkła, gdyż były bardzo porysowane. Tego dnia odebrałam zrobione okulary ze szlifierni, zostawiłam je w samochodzie i wyszłam na szybkie zakupy. W tym czasie okradziono mój samochód. 34 prace zniknęły, w tym okulary Modelki. Moja rozpacz była bezgraniczna. Wszystkie okulary mogłam odtworzyć, ale nie te ORYGINALNE, przecudne słoneczne. Klienci z wielką wyrozumiałością podeszli do tematu, zrobiłam nowe okulary, ale drżałam przed Modelką( dziś informujemy klientów telefonicznie, że okulary są do odbioru, ale w 1990 roku, rzadko kto miał telefon, nawet ja w firmie nie miałam). Pani długo się nie zjawiała, przypuszczalnie była na wyjeździe. Gdy zjawiła się pewnego dnia, z niezwykłą wyrozumiałością przyjęła informację o zaginięciu jej zdobyczy. Obiecałam do końca życia robić jej okulary ZA DARMO. Na tamten moment sprawa ucichła, a po prawie 20 latach Pani , już jako dojrzała kobieta, przyszła do mnie po pierwsze OKULARY DO CZYTANIA i KOMPUTERA. Nadszedł czas rewanżu i było mi bardzo przyjemnie, że mogłam to zrobić. Ot, taka to historia…